Matura próbna

Takie jest moje pierwsze wrażenie po maturze próbnej z polskiego i angielskiego, made by Operon i Gazeta Wyborcza. Egzamin z polskiego zawierał 13 zadań na rozumienie tekstu JPII na temat kultury i dwa tematy na rozprawki. Pierwszy temat był z o chłopach Wesela, drugi był nieśmiertelnym “Wokulski - jedna trzecia pozytywisty, romantyka i człowieka”. Całość poszła znośnie, nikt nie narzekał na tematy. Jedynym poważnym minusem jest to że do sprawdzenia dostanie je pan P., szalony szekspirolog…

Matura z angielskiego była zwyczajowo podzielona na dwie części - pisemną i ustną. Najpierw pisemna, więcej zadań z gramatyki (2!), rozprawka/opowiadanie/recenzja do wyboru. Ponownie łatwizna. Ustny angielski składał się z trzech zadań z rozumienia “na słuch” i 4 “na pismo”. Ustny angielski był trudny - pierwsze zadanie , polegające na przyporządkowaniu nagłówków do newsów miało przerwy 0,01 s. ;) Pisemny poza głupimi tekstami o multikulturalnym Londynie (Gazeta Wyborcza…) był całkiem znośny.

Jutro matura z matematyki - bylebym nie musiał powtarzać po Picardzie :P

PS.  Poprawiono literówki - jak widać pisanie nie jest mocną stroną…

0 Odpowiedzi do “Matura próbna”


  1. Brak komentarzy

Napisz odpowiedź




Archiwum