Dzisiaj wypada 87 rocznica jednej z najważniejszych bitew w dziejach Polski, a przez krótki czas także i na świecie. Mowa tutaj o Bitwie Warszawskiej, przezwanej przez Polaków niesłusznie “Cudem nad Wisłą”.
Wygrana w tej bitwie zadecydowała o losach Polski i całej Europy przez następne 19 lat. Uchroniła nas ona przed Czeką, kolektywizacją i innymi przerażającymi wydarzeniami ery stalinowskiej, pozwalając na powstanie pokolenia Kolumbów. Zwycięstwo Polski oznaczało także ustabilizowanie się ładu powstałego po Traktacie Wersalskim.
Co więcej była to jedna z niewielu wojen które w ostatnim okresie wygraliśmy. (inną kwestią jest to ile z tego zmarnowaliśmy przy traktacie pokojowym w Rydze, ale to temat na inną opowieść).
Czemu ja to wszystko piszę?
Komentarze co do parady (największej od 30 lat!): “Rany jak w Korei Północnej”, “A po co to komu?”.
Parady odbywają się we Francji, Wielkiej Brytanii, USA i wielu innych krajach i nikt nie czyni sobie żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu.
Dlaczego nie można RAZ w roku zrobić porządnej parady, bez rzucania błotem we wszystko co się da?
“Norrrrrmalnie Kongo”